Chcę się z Wami podzielić wrażeniami z rejsu typu „droga w jedną stronę”, jaka to przygoda żeglarska przydarzyła nam się od 25.09 do 08.10.2004r. na trasie z Korfu do Aten.
O świcie opuszczamy Marmaris. Po wyjściu z zatoki napotykamy rześki wiatr zachodni, zwykle w ciągu dnia wiejący z siłą 3-6°B. Wrześniowa pogoda jest przecudna – niebo bezchmurne, temperatury w dzień 26-30°C, temperatury w nocy 20-22°C. Pogoda taka towarzyszyć nam będzie prawie przez cały czas. Halsujemy pod Rodos i z powrotem, i na południowy postój stajemy w uroczej zatoczce Serçe.
Dżdżysto i zimno za oknem. Niedługo pierwszy śnieg, potem Gwiazdka, ferie szkolne i wyprawa na narty gdzieś w góry. To typowy jesienno-zimowy scenariusz w Polsce. Listopad-grudzień, a zwłaszcza okres między świąteczny to najlepszy czas na planowanie letniego rejsu. Nam się marzą ciepłe morza, ale na początek może jakieś bardziej realne, bliższe niż te z powieści Jacka Londona.
Śladami Piratów z Karaibów, czyli jak samodzielnie wyruszyć w rejs po Małych Antylach. Reportaż z rejsu po M. Karaibskim – Windward Islands [14-29 stycznia 2006]
